poniedziałek, 31 marca 2008
Prawie jak Bresson
niedziela, 30 marca 2008
Uchwycić wspomnienia
Kwiat
„Ja po prostu lubię rowery”- fotografie Joanny Sochy w Pauzie.
Source: WikipediaW sobotę, 5 kwietnia, o godzinie 20, Pauza zaprasza na wernisaż wystawy Joanny Sochy „Cykl o cykliźmie”.
„Mogłabym napisać, że te fotografie przedstawiają historie ludzkie, że taki właśnie jest Amsterdam, że czas płynie tam wolniej. Mogłabym też napisać milion anegdotek o panach
w garniturach od Gucciego i Armaniego, z teczkami z krokodylej skóry przymocowanymi do bagażników, jadących przez środek Prisengracht na rowerach, które skrzypią głośniej niż pijany Nigel Kennedy na środku Małego Rynku o 5 nad ranem. Mogłabym, ale nie napiszę, bo nie o tym ma być ta wystawa. Te fotografie powstały dlatego, że ja po prostu lubię rowery (...). W Amsterdamie rowery są wszędzie. Kanały, place, uliczki, parkingi, ścieżki, parki,
a w nich, na nich, pod nimi, obok nich – rowery, rowery, rowery”.
Wystawa prezentowana będzie do 4 maja 2008.
Pauza czynna jest codziennie w godzinach od 10 do 24, w niedziele od 12 do 24.
Pauza
ul.Floriańska 18/3 I piętro
W centrum uwagi
Ołówki
Tylko Bóg
Pomocy
środa, 26 marca 2008
Czekając na dar z nieba?
Fajny portret. Świetne oświetlenie, mężczyzna z rozwartymi dłońmi złożonymi ku sobie unoszący głowę w górę, który zdawałoby się czeka na dar z nieba. Ciekawe na tym zdjęciu jest to, że jest on nieostry w przeciwieństwie do jego rąk. Tworzy to bardzo ciekawe zestawienie. Cóż mogę więcej powiedzieć po prostu ciekawy pomysł na portret!
wtorek, 25 marca 2008
Po prostu ławka...
Nikon D300 [0.005 sek (1/200); f/1.4; 85 mm; ISO 200; -1/3 EV]
Miasto w chmurach
Canon EOS 400D [ f/17.9999; 33 mm; ISO 200]
Kevin
niedziela, 23 marca 2008
Wschód księżyca?
Wesoła twarz
Podwójne uderzenie
czwartek, 20 marca 2008
Homer idzie w podróż
Prawie jak mleko
Bez komentarza
Dwuznaczność
środa, 19 marca 2008
Spokój
Czarno-biała plaża
Czy to na ziemi?
Puszek
Świetlne odbicie
Portret Jeny
Po prostu droga...
niedziela, 9 marca 2008
Złoty poranek
Podróż
Jednak to zdjęcie jest żywe!
Albo przynajmniej sprawia takie wrażenie. Mały miso stoi na swoich łapkach i sprawia wrażenie, jakby wybierał się w podróż po dziwacznej krainie. To czerwone podłoże i bliżej nieokreślona przestrzeń którą ma za plecami to nie powierzchnia marsa tudzież innej planety rodem ze świata zabawek tylko fragment koca na mojej sofie.



































